Droga powrotna do rezydencji Dominica minęła bez żadnych przeszkód.
Miasto przemykało za oknem, ale Serena słyszała jedynie ciche echo głosu Corbina z nagrania, powtarzające prawdę, na którą tak długo czekała.
Spodziewała się, że poczuje wolność. I tak było.
Ale choć była szczęśliwa, czuła też lęk; nie wiedziała, czy to oznacza, że znów zacznie dostawać propozycje kontraktów, czy też marki wciąż n
















