Jakąś godzinę po tym, jak Marcella opuściła jego pokój, Dominic wreszcie podniósł się z łóżka.
Nie miał zamiaru schodzić na dół. Uznał, że spróbuje po prostu przespać resztę nocy. Ale jego żołądek miał inne plany.
Zaburczał z protestem, przypominając mu, że przez cały dzień nie zjadł porządnego posiłku.
Rezydencja była cicha, a w korytarzach paliły się przyciemnione światła. Było późno, zbyt późn
















