Serena spojrzała na kobietę, która odwzajemniała spojrzenie z chłodnym opanowaniem.
– Co się stało z moją zadziorną córką, która do tej pory wyprowadziłaby już cios? – zapytała Audrey, wygładzając rękaw z tak spokojną gracją, że wydawała się niemal posągowa.
Potem – bez chwili wahania – wymierzyła kolejny policzek, tym razem kobiecie z błyszczącymi ustami, która najbardziej ją obrażała.
Trzask odb
















