Dominic zamknął za sobą drzwi, a ciche kliknięcie zostało stłumione przez napiętą ciszę panującą już w gabinecie Alessio. Jego brat stał przy oknie, pijąc szklankę whisky i wpatrując się w rozległą panoramę miasta.
– Naprawdę porwałeś swoją szwagierkę na kilka dni przed ślubem? – zapytał Dominic suchym głosem, jakby sam nie wierzył, że musi wypowiadać te słowa.
Alessio nie drgnął. Wzruszył leniwie
















