Serena stała tam przez chwilę bez ruchu, z sercem walącym w piersi.
Kiedy wróciła do środka, Marcella siedziała na podłodze w kuchni, oparta plecami o szafki, a jej ramiona drżały od cichego płaczu.
– Nie chciałam – szeptała raz po raz. – Nie chciałam...
Serena uklękła obok niej, ale nie odezwała się od razu.
– Czy z nim wszystko w porządku? – zapytała Marcella, podnosząc zalaną łzami twarz.
Seren
















