Kolacja minęła w mgnieniu oka i nadszedł czas, by Marcella odjechała.
— Miło było cię dziś gościć — powiedziała Serena, żegnając się z kobietą, która w odpowiedzi ją przytuliła.
— Dziękuję, kochanie — odparła Marcella, po czym odwróciła się do syna. — Dbaj o siebie, Dominic.
Uśmiechając się, pochylił się, by ucałować ją w policzek. — Będę. Ty też o siebie dbaj.
Marcella skinęła głową i wsiadła do
















