Przy dwunastej sukience Serena była o krok od uduszenia go. W chwili, gdy pomyślała, że nie może być już bardziej nieznośny, udowodnił jej, że się myli.
— Ta też ci się nie podoba? — zapytała, wychodząc w srebrnej sukni z odkrytymi ramionami, która mieniła się niczym blask księżyca.
Dominic przechylił lekko głowę, po czym lekko zaprzeczył. — Wyglądasz w niej jak zdesperowana lwa salonowa, która zb
















