Serena ponownie szarpnęła nadgarstkiem, metal boleśnie wpił się w jej skórę, sprawiając, że syknęła z bólu.
Dominic nie zareagował. Po prostu tam stał, chłodny i zdystansowany, jakby jej szamotanina go nudziła.
— Nie możesz mnie tak zostawić — powiedziała, a w jej głos wkradła się desperacja.
W końcu przechylił głowę, studiując ją spojrzeniem tak zimnym, że aż parzyło. — Mogę, Złośnico — oświadczy
















