— Jesteś nieznośny!
— A jednak, jesteś tutaj jako moja dziewczyna.
Wiedząc, że nie wygra żadnej kłótni z Dominikiem, odwróciła się i skupiła uwagę na widoku za oknem.
Dominic zaśmiał się cicho, wyciągnął rękę i uszczypnął ją w policzek. — Więc zamierzasz mi podziękować, czy mam dalej robić miłe rzeczy z dobroci mojego lodowatego serca?
— Ty nie robisz miłych rzeczy, Dominic. Robisz rzeczy wyrachow
















