W momencie, gdy Dominic odszedł, Serena wypuściła powoli powietrze, którego brak uświadomiła sobie dopiero teraz. W końcu! Spokój. Albo coś bliskiego spokoju.
Gwar przyjęcia weselnego wezbrał wokół niej – brzęk kieliszków, wybuchy śmiechu, muzyka łagodnie nucąca w tle.
Nowożeńcy wyszli na środek sali i tańczyli powolny taniec.
Serena zdążyła akurat na zakończenie. Parę natychmiast uderzyła burza o
















