Dom rodziny Sterling był definicją przepychu – biały kamień, strzeliste kolumny, rozległe trawniki przycięte do perfekcji. Dom był piękny, ale na tym się kończyło. Wewnątrz panował chłód i w niczym nie przypominał prawdziwego ogniska domowego. Był więzieniem, które miało dusić jej marzenia i podcinać jej skrzydła.
Samochód ledwie się zatrzymał, a już dwóch pracowników podeszło, by otworzyć jej drz
















