**Vanya**
Gdy skończyliśmy czytać pamiętnik, Vance posprzątał teczki, zaniósł je do swojego gabinetu i sam zamknął na klucz.
– Więc… co teraz? – zapytałam, kiedy wrócił. Posadził mnie wcześniej na zewnątrz, żebym nie mogła zobaczyć, gdzie chowa klucz. To było irytujące, ale rozumiałam, dlaczego to zrobił.
– Teraz robimy sobie przerwę – odpowiedział Vance, kładąc mi dłoń na dole pleców i wyprowadza








