**Vanya
Dzisiaj był dzień odrzucenia.
Siedziałam na moim dziecięcym łóżku z podciągniętymi kolanami i objętymi łydkami. Pluszowe zwierzątka z brakującymi szklanymi oczami i stare porcelanowe lalki zajmowały większość materaca, spychając mnie w mały, ciasny kąt pod zagłówkiem. Pluszaki były milczącymi duchami życia, którym kiedyś żyłam, czasów, zanim krew i zdrada splamiły moje imię.
Vance nie przy








