**Vanya**
Słońce rzucało ciepły blask na polanę, na której się zebraliśmy, a jego światło, przenikając przez korony drzew, malowało na ziemi cętkowane cienie. Powietrze iskrzyło od oczekiwania, a każdy oddech wypełniała mieszanka ekscytacji i niepokoju. Członkowie stada stali w półkolu, z oczami utkwionymi w Maeve, która znajdowała się w samym środku – eteryczna zjawa pośród nas.
Poprosiła nas o d








