**Kaelen
Wyszedłem z domu stada zupełnie nieprzygotowany na rozgrywającą się scenę.
Vivien, moja matka, wpatrywała się z taką wściekłością w moją partnerkę i teścia, że zostałem zaskoczony tą gwałtownością, mimo że nie słyszałem, co do nich syczała.
Widziałem napięcie w ciele Vanyi, jej ramiona były sztywne z dyskomfortu, i to wystarczyło, by rozbudzić wszystkie moje opiekuńcze instynkty. Z drugie








