**Kaelen
Kiedy tak staliśmy na granicy, a nasze klatki piersiowe unosiły się ciężko z wyczerpania, nie mogłem powstrzymać się przed spojrzeniem wstecz na pozostawiony za nami ślad zniszczenia. Bitwa zebrała okrutne żniwo w naszej watasze, a niegdyś dumną i zjednoczoną grupę zredukowano teraz do rozproszonej bandy ocalałych. Widok naszych poległych towarzyszy prześladował moje myśli; ich poświęceni








