**Kaelen**
– Wiecie, zazwyczaj, kiedy jestem przyjmowany w cudzych zamkach, pijemy chociaż herbatę – powiedziałem po odzyskaniu opanowania. Bardzo się starałem nie patrzeć na Vanyę. Ani na Silasa. Do diabła, nie patrzyłem nawet na Jace'a czy Garetha. Całą swoją uwagę skupiałem wyłącznie na Sybil.
– Cóż, zakradliście się – upomniała mnie Sybil. – To nie zapewnia nam dobrego startu, prawda, Alfo Van








