**Vanya
Nadszedł czas naszego wyjazdu, a ja stałam dumnie u boku Kaelena, z sercem przepełnionym dumą i ulgą. Kiedy na niego spojrzałam, w kącikach jego ust igrał delikatny uśmiech, co stanowiło niezwykłą zmianę po chłodzie, który wcześniej charakteryzował nasze interakcje. Poczułam przypływ satysfakcji, wiedząc, że moja rada do niego dotarła, niwelując przepaść między nami.
Kaelen wystąpił naprzó








