**Kaelen
Stojąc tam i obserwując matkę wciągniętą w rozmowę z Vanyą, poczułem napływającą falę gniewu i chęci obrony. Złote promienie słońca skąpały otoczenie w ciepłym blasku, ale dla mnie świat zdawał się tracić na ostrości, a brzegi mojego pola widzenia zasnuły się cieniami dawnych zranień i urazów.
Moja krew się gotowała, a pod skórą czułem mrowienie gorąca, kiedy wspomnienia protekcjonalnego








