**Vanya
Po spędzeniu kilku dni w motelu pod czujnym okiem Neda, w czwórkę w końcu wyruszyliśmy w drogę powrotną na terytorium Brzasku.
„Myślisz, że po śmierci Sybil i Garetha i przy braku dziedzica, wojna nadal trwa?” zapytałam Kaelena przez więź myślową, gdy zbliżaliśmy się do granicy po dwóch dniach przemykania między drzewami, by dotrzeć do ziem Watahy Brzasku.
„Mam nadzieję, że nie. Nie wiem,








