**Kaelen
Gdy Vanya i ja przygotowywaliśmy się do opuszczenia szczytu, wezbrała we mnie mieszanka emocji. Wdzięczność za zdobyte doświadczenia, nadzieja na przyszłość i nuta smutku przy żegnaniu się z tym zgromadzeniem wilków, które stały się kimś więcej niż tylko znajomymi – stali się sojusznikami. Kiedy ruszyliśmy w drogę powrotną przez las, duch tego spotkania pozostawał we mnie żywy, rozpalając








