**Vanya**
Ned opatrzył ranę Kaelena jakimś okładem. Następnie pochylił głowę Kaelena do przodu i zmusił go do wypicia czerwonego płynu z fiolki. Sam płyn musiał być dość ohydny, ponieważ Kaelen zakrztusił się nim z grymasem na twarzy.
– Eh, wasze pokolenie to zgraja wielkich beks – zrzędził Ned, pakując ponownie swoją walizkę. – Będziesz mógł znowu się przemieniać za około godzinę. Paskudna rzecz,








