**Vanya**
Po powrocie do Duskmoon Kaelen i ja poczuliśmy falę ulgi i ukojenia po naszej podróży. Nasza społeczność, zżyta grupa, która zacierała granice między światem ludzi i wilków, sprawiała, że czuliśmy się jak w domu. Znajome otoczenie, z wilgotną ziemią i zapachem sosen, obudziło w nas głęboką więź. Terytorium watahy rozciągało się przed nami, skąpane w łagodnym blasku księżyca, otulając nas








