**Jace
– Nie wierzę w to! – wykrzyknąłem, a moja frustracja wylewała się z siebie falami irytacji. – Po tym wszystkim, co przeszliśmy, oni nadal traktują nas z góry, jakbyśmy byli zgrają zapchlonych kundli. To więcej niż wkurzające!
Siedząca obok mnie Vanya energicznie przytaknęła, a jej oczy płonęły gniewem. Realistycznie rzecz biorąc, prawdopodobnie nie powinna mi przytakiwać, ale fakt, że zgadz








