**Kaelen
Stałem sam w sercu gęstego lasu, szukając ukojenia w spokoju natury. Szepty wiatru i szelest liści zapewniały mi chwilowe wytchnienie od zamętu, który dręczył mój umysł. Napięcie między mną a stadem, szczególnie między mną a Vanyą, stało się namacalne i dusiło mnie swoim ciężarem. Nie mogłem zignorować pęknięć, które zagrażały naszej jedności, prześladując mnie w każdej chwili na jawie.
C








