**Vanya**
– Nie mogę wrócić do domu bez ciebie! – zaprotestowałam, ściskając dłonie ojca. – Jesteś niewinnym człowiekiem! Nie pozwolę im cię tu trzymać!
Mój ojciec wyglądał na smutnego. – Vanyu, nie jestem niewinny. Zdradziłem mojego najlepszego przyjaciela.
– To raczej nie twoja wina – prychnęłam. – Maczała w tym palce wiedźma. Sybil Duskmoon, Luna Regentka Stada Duskmoon.
– Owszem – zgodził się








