**Vanya
Stałam przy bogato zdobionym wejściu, z torbą przewieszoną przez ramię, obserwując, jak Kaelen chodzi tam i z powrotem po swoim wystawnie umeblowanym gabinecie. Pokój zdobiły misterne gobeliny przedstawiające starożytną historię stada, a łagodny blask świec rzucał tańczące cienie na wypolerowane, drewniane podłogi. Kaelen, Alfa naszego stada, był obarczony ciężarem podejmowania decyzji w z








