**Vanya
– Wciąż nie mogę uwierzyć, że naprawdę tu jesteś – powiedziała, zerkając na ojca z kanapy w salonie domu stada.
– Wiem, Vanyu – odpowiedział Silas, rozglądając się rozmarzonym wzrokiem. – Minęło dużo czasu, odkąd tu ostatnio byłem.
Przez chwilę siedzieliśmy w milczeniu i czułam między nami niezręczne napięcie. Wiedziałam, że musimy wiele nadrobić, ale musiałam wymyślić, od czego zacząć.
–








