Maximus
Chodziłem w tę i z powrotem. Nienawidziłem. Z każdym krokiem czułem, jakbym tracił kontrolę, ale nie mogłem na to nic poradzić. Miałem do wyboru to albo zamordowanie całego mojego stada. Starałem się nie myśleć o rzędzie grobów, które nie miały nawet dekady, gdy zmuszałem swój instynkt, by coś uchwycił. Ale nie było nawet śladu po tym, że kiedykolwiek tu była. Spojrzałem w górę na okno kom
















