Hazel
– Ale...
Wślizgnął się w alejkę, a ja zobaczyłam błysk światła. Później nie usłyszałam już niczego więcej. Samochód minął uliczkę, a ona była pusta. Musiał użyć swojego portalu, by stamtąd zniknąć. Opadłam na siedzenie i spojrzałam na torbę. Nie mogłam jednak przestać się uśmiechać. Czułam ciepło w sercu. Kiedy dotarliśmy do budynku, skierowałam się do mojego pokoju. Tara wychyliła się ze sw
















