Hazel
Opadłam na ławkę. Bolały mnie stopy, ale nie przestałam się uśmiechać od momentu, gdy wyszłyśmy z biura PCF. Chloe usiadła obok mnie i uśmiechnęła się szeroko. Tara usiadła obok niej.
– Dobrze się czujesz? Wiem, że z niej prawdziwy potwór zakupowy.
Zaśmiałam się i skinęłam głową. – Wszystko w porządku. Trochę bolą mnie stopy... Chyba po prostu nie jestem przyzwyczajona do takiego chodzenia.
















