Hazel
„Hazel?” – zapytał, przyciągając mnie do siebie. „Wszystko w porządku?”
„Będzie dobrze” – odpowiedziałam cicho.
Pochylił się bliżej. „To przez truciznę? Lekarz mówił, że będziesz jeszcze przez jakiś czas odczuwać jej skutki”.
„Nie wiem” – powiedziałam. „Może”.
„Zapewne wciąż jesteś głodna”. Westchnął. „Chodźmy stąd i weźmy ci coś do jedzenia. Może kawałek dobrego steku ci pomoże”.
Zapłacił z
















