Hazel
Wszyscy inni wydawali się podekscytowani, ale wciąż nie wiedziałam, co to było.
– Czy to... będzie bolało?
Pokręcił głową. – To miejsce pełne gier, zabawy i nagród. Co ty na to?
Spojrzał ponad moją głową. – Hazel nigdy nie była w salonie gier.
Jedna z dziewczyn pisnęła. – W takim razie, musimy tam absolutnie iść!
Uśmiechnął się i poruszył brwiami. – To wcale nie tak daleko autobusem... Albo
















