Hazel
Odwróciłam się, by spojrzeć na kobietę, która próbowała wyrwać się Dantemu. Przechodnie zatrzymywali się, żeby popatrzeć. Szeptali między sobą, podczas gdy kobieta wciąż krzyczała, by Dante ją puścił.
– Dante, co się dzieje? – zapytałam.
– Prawie złapała cię za włosy – wyjaśnił Dante. – Kim jesteś i czego chcesz?
Odepchnęła go i warknęła. – To nie twoja sprawa! Nie mieszaj się, jeśli wiesz,
















