Hazel
Dante zaoferował mi ostatnie ciastko, kończąc siorbać kawę. Choć je zjadłam, w moim brzuchu zaburczało. Zachichotał.
– Głodna?
Moja twarz zapłonęła. – W porządku.
Przez chwilę nie mówił nic, po czym ujął moją twarz w dłonie i delikatnie odwrócił mnie tak, bym spojrzała mu w oczy. Jego wzrok odrobinę się zwęził, jakby patrzył prosto we mnie. Poczułam, jak moje serce przyspiesza, gdy spojrzała
















