Maximus Flintridge
Furia we mnie kipiała, ale nie mogłem się przemienić. Srebro, wciąż pulsujące w moim ciele, skutecznie mnie powstrzymywało.
– Nie możesz...
Odwróciłem się, by spojrzeć na naszego betę. – Zostań.
Spojrzałem na resztę obecnych. – Reszta wyjść.
Wszyscy wyglądali na zdezorientowanych. Wydałem z siebie warkot, który sprawił, że szybko opuścili pomieszczenie. Odwróciłem się z powrote
















