Gare
Siedziałem na kanapie w swoim pokoju, wpatrując się tępym wzrokiem w telefon. Jeśli zobaczę jeszcze jeden dokument prawniczy lub usłyszę kolejny zarzut, chyba zacznę krzyczeć. Moja rana się zamknęła, ale wciąż bolała. Serce biło mi miarowo, ale w głowie miałem mętlik. Poczucia winy i desperacji, które chciałem czuć w związku z Hazel, po prostu nie było. Ciągle tłumaczyłem sobie, że to dlatego
















