Hazel
Serce podskoczyło mi w piersi, gdy napotkałam jej spojrzenie i skinęłam głową. Uśmiechnęła się, pokiwała głową i odsunęła się, po czym wzięła kolejnego gryza swojej kanapki. Jej wzrok powędrował po okolicy, zanim zaczęła grzebać w torebce.
– Uwielbiam twoje sandały – powiedziała, patrząc na moje stopy. – Wiesz, jeszcze kilka dni temu w ogóle nie wiedziałam, co to są gladiatorki... Nie masz n
















