Dante
Kiedy wszedłem do pokoju, dwaj przedstawiciele Rady podnieśli na mnie wzrok z surowymi minami. Wyglądali, jakby chcieli coś powiedzieć. Wtedy zauważyłem, że nie mieli przed sobą nawet szklanek ze słoną wodą. Blue, menadżerka mojego domu i żona mojego bety, wyglądała na wkurzoną. Uśmiechnąłem się do niej.
– Dziękuję, Blue – powiedziałem. – Poradzę sobie.
Zerknęła na przedstawicieli Rady i pch
















