Gare
Krążyłem po pokoju. Byłem tak wkurzony, że nie mogłem nawet jeść. Jak ona śmiała próbować trzymać Hazel z dala ode mnie? Od nas? Przez naszą więź czułem irytację Maximusa, ale nie mogłem mu jeszcze odpowiedzieć. Nie miałem mu nic do powiedzenia.
Na domiar złego, wiadomość o tym, że nasz ojciec wyjdzie na wolność w tym roku, wcale nam nie pomagała.
– Gare – zawołała nasza niania. Odwróciłem
















