Hazel
– Nawet jej nie poznaję.
Maximus popchnął mnie lekko w stronę Gare'a, który wziął mnie za rękę.
– Maximus – wypluła z siebie. Następnie spojrzała na mnie. – Kim ona do cholery jest? Żadnego telefonu. Nawet głupiego SMS-a, a kiedy widzę cię następnym razem, jesteś na zakupach w centrum handlowym z jakąś przypadkową dziewuchą? Mnie nawet nie zabrałeś na zakupy!
– Byłaś przygodą na jedną noc –
















