Czułem dyskomfort. Ramiona mnie bolały, a w opuszkach palców ledwo miałem czucie. Powoli odzyskując przytomność, zdałem sobie sprawę, że klęczę na zakurzonej podłodze z rękami przykutymi wysoko nad głową do jakiegoś rodzaju sklepienia. Miałem kajdanki, które dotkliwie raniły moje nadgarstki. Nie potrafiłem powiedzieć, jak długo wisiałem w tak nieznośnej pozycji. Musiałem kilkakrotnie naciągnąć ram
















