Wyglądało na to, że moją jedyną szansą było poddanie się. Wiedziałem, że mój stan psychiczny i fizyczny nie dawał mi żadnych szans w starciu z tymi ludźmi. Poza tym, czy oni w ogóle byli ludźmi? Pan Gotha i ci wokół niego wciąż wpatrywali się w pokój pełen trupów, ale w ich oczach było coś dziwnego. Nie wyglądali, jakby patrzyli na scenę potwornego morderstwa, ale raczej na stertę zepsutego jedzen
















