Gwałtownie wciągnęłam powietrze i odwróciłam głowę od Valthazara, niechcący odsłaniając szyję. Uśmiechnął się i pochylił jeszcze bliżej, niemal dotykając mojej skóry. Czułam jego chłodny oddech. Wywołało to u mnie łaskotanie, które szybko rozlało się po całym ciele.
— Twój zapach… Sprawia, że mam ochotę pożreć cię w całości — szepnął uwodzicielsko.
Jego słowa sprawiły, że moje serce zaczęło walić
















