Cofnęłam się, czując, jak serce mi wali. Wiedziałam, że powinnam zachowywać się spokojnie i pewnie, a znak Valthazara jest moją ochroną, ale nie potrafiłam. Aryon górował nade mną, a czując jego potężnie zbudowane ciało tak blisko, miałam wrażenie, że mógłby mnie zmiażdżyć ręką, gdyby tylko chciał.
— Co powiesz na drinka, piękna? — zapytał i natychmiast ruszył w stronę pobliskiego stołu, nie czeka
















