Przełknęłam ślinę i wpatrywałam się w niego przez chwilę, sparaliżowana. Zdałam sobie sprawę, że Valthazar poświęcił znacznie więcej niż tylko kilka kropel swojej krwi. Żyłam dzięki niemu, ale on mógł stracić własne życie, gdyby ktokolwiek dowiedział się o tym, co zrobił. Byłam pewna, że Willel nikomu o tym nie powie. Nie miał ku temu powodów. Prawdziwym problemem było upewnienie się, że nikt inny
















