Po wyjściu z gabinetu Gavrila wszystkie ukłony i powitania, które otrzymywałam, wydawały się nieco mniej niekomfortowe. Nadal nie wiedziałam, jak powinnam odpowiadać tym ludziom, ale przynajmniej opanowałam stan paniki, który to wcześniej wywoływało. Kiedy wróciłam na swoje stanowisko pracy, zobaczyłam znajomego, wysokiego, czarnowłosego mężczyznę stojącego przed moimi drzwiami.
— Panie Kaelen! —
















