Oczy Kylosa płonęły gniewem, gdy ruszył prosto na mnie. Uchyliłam się błyskawicznie i wykonałam długi ślizg, pochylając ciało nisko, by uniknąć zasięgu jego pazurów. Zerwałam się na nogi, zanim zdążył się obrócić, i wymierzyłam mu kopnięcie okrężne. Włożyłam w to całą siłę mięśni, ale cios ledwie drasnął go, przesuwając go o parę centymetrów w tył.
Uśmiechnął się do mnie, a jego oczy rozszerzyły s
















