Byłam wykończona. Praca w biurze już wcześniej mnie zestresowała, ale w porównaniu ze wszystkim, co wydarzyło się na procesie, czas spędzony w banku wydawał się niemal relaksujący. Cieszyłam się, że wymierzono sprawiedliwość, ale wydarzenia z kwatery głównej Wielkiej Kurii napawały mnie lękiem, którego nie potrafiłam nawet wyjaśnić.
Wiedziałam, że książę Thorne cieszy się władzą i autorytetem wśró
















