Weszłam do środka powoli, nie dlatego, że brakowało mi pewności siebie, ale bardziej dlatego, że wciąż nie czułam się komfortowo w szpilkach, które Marthia zmusiła mnie założyć. Była fanatycznie podekscytowana wybieraniem stroju na mój pierwszy dzień w pracy. Wybrała prostą czarną, dopasowaną sukienkę z krótkim rękawem i parę krwistoczerwonych szpilek. Powiedziała, że w pierwszym dniu muszę wygląd
















